To już ostatni odcinek pierwszego sezonu.
---
Pewnego razu farmer odbudował mur, a potem ustalił z szefem targu, że zapłaci mu pełno kasy, w zamian za co szef będzie codziennie wrzucał mu przez mur rzeczy potrzebne do przeżycia.
System ten działał dobrze do pewnego czasu.
Nagle ktoś wrzucił przez mur paczkę.
-O, dzisiejszy obiad - powiedział farmer i otworzył paczkę. Wyskoczył z niej trzeci gościu.
-Ale łyse pole - powiedział na widok łysej farmy - yyy... ja jestem tym, no przewidzeniem, zjawą. Mnie tu nie ma, tylko wygląda, jakbym był.
Farmera to wkurzyło i wyrzucił przez mur paczkę z trzecim gościem.
Paczka wylądowała na stojącym na zewnątrz drugim gościu i czwartym gościu.
-O, chyba wreszcie nie dałem się wpietruszyć - powiedział farmer po czym zawołał szefa targu - uwięź tych gościów bo mnie wkurzają.
-Okej.
No wienc farmer postanowił wyburzyć mur, bo nie był już potrzebny, a zasłaniał widok i z zewnątrz wyglądał nienormalnie.
I tak oto farmer po raz pierwszy od pół roku miał spokój od gośćiów.
---
Morał: wkurzenie matką wynalazku.
---
The End
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńjuz skonczyles s1 to ja sie zaraz zabiore za s2
OdpowiedzUsuńbyle szypko
OdpowiedzUsuń