---
Pewnego razu farmer podwyższył jeszcze dwukrotnie mur i zrobił w murze pancerne drzwi chronione kodem czterocyfrowym. Potem postanowił czekać, aż złodzieje przyjdą mu oddać rzeczy bo zauważył, że co jakiś czas to robią.
No wienc, farmer czekał kilka tygodni i w końcu się wkużył, że nie przychodzą i kupił se słonia.
Nagle ktoś zapukał do muru.
-Cześć - był to głos złego gościa - przyszłem oddać ci twoje rzeczy.
-Też cześć - a to głos trzeciego gościa - ja to samo.
-No wreszcie - powiedział farmer i otworzył drzwi.
Złodzieje wprowadzili zwierzęta i poszli z nimi i farmerem aż do łysego pola ze słoniem. Wtedy nagle kradzieje wskoczyli na słonia, staranowali nim połowę muru i uciekli. Po kilku sekundach przyszedł czwarty gościu i zapędził zwierzęta w stronę uciekającego słonia.
-NIEEEEEEEEE NOOOOOO!
---
Morał: nie odbierać podarunków od kradzieji, nawet jeśli kiedyś były twoje.
---
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz