---
No wienc farmer próbował rozwalić mur, żeby wyjść do lasu pozbierać grzyby. Używał wszystkich narzędzi, które zostały na farmie. W końcu się udało i farmer zadowolony wyszedł na grzybobierzenie.
Tymczasem zły gościu zauważył, że mur jest w jednym miejscu rozwalony. Wszedł więc na farmę i ukradł wszystkie jabłka i chleby.
Kilka godzin później farmer wrócił z grzybobrania i kiedy skapnął się, że nie ma jabłek i chlebów powiedział:
-Ja nie mogę!!! - po czym zabudował dziurę w murze.
Nagle ktoś zapukał do muru.
-Cześć - był to głos jakiegoś nieznanego gościa - od dzisiaj to ja zbieram podatek.
-Ale ja przecież już płaciłęm w tym miesiącu... - powiedział farmer.
-Nie, chyba się pomyliłeś.
-Może rzeczywiście - to masz! - i farmer rzucił przez mur należną kasę.
-No - powiedział czwarty gościu i poszedł - dał się wrobić.
---
Morał: nie płacić podatków, a jak już to nie oszustom.
---
Gdybym mugł nazywadź ten roździał, nosiłby on nazwę ,,Double Trouble''.
OdpowiedzUsuń