---
Pewnego razu do muru zapukał ktoś. Farmer go nie znał.
-Cześć - przywitał go.
-Cześć - odpowiedział farmer - kim jesteś?
-Jestem handlarzem. Sprzedaję kryształy szczęścia. Odpędzają one oszustów i kradzieji.
-O! Przyda się. Ile kosztuje?
-Trzy krowy.
Farmer dał handlarzowi trzy krowy, a handlarz farmerowi kryształ.
-No, chociaż mnie nie okradną - powiedział farmer - teraz muszę znaleść coź, co kryształ będzie chronił. I kupił se trzy krowy za kryształ. Potem się skapnął, że teraz nie ma czym chronić krów.
---
Morał: trzeba szybko się skapać.
---
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz