---
Rozdział piąty:
Pewnego razu farmer siedział na farmie.
Nagle ktoś zapukał do muru.
-Cześć - był to głos trzeciego gościa.
-Cześć. Niech zgadnę - przyszłeś oddać mi krowy.
-Trafiłeś w dziesiątkę.
Farmer otworzył drzwi.
-O, widzę, że masz teraz owce.
-No - odpowiedział farmer.
-No dobra, oto twoje krowy.
I oddał mu dwie krowy.
-Dzięki.
A tymczasem przez otwarte drzwi wkradł się zły gościu i ókradł owce (asz 10).
Farmer tego nie zauważył, bo wtedy żegnał trzeciego gościa.
Kiedy wszyscy poszli farmer skapnął się, że nie ma owc.
-Ja nie mogę!!!
---
Morał taki, że oszuści zazwczaj oszukują.
---
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz