---
Czwarta część:
Farmer dla ostrożności zbudował mur dookoła farmy. Krowa była bezpieczna..
Ktoś zapukał do muru.
-Cześć - był to głos złego gościa.
-Czego kcesz? - spytał farmer.
-Oddać ci kórczaki.
-Już ci wierzę.
-To dobrze. No to otwórz bramę.
-Ale ja mówiłem, że ci wierzę w sensie że ,,ja ja ja''.
-Aha. W takim razie łaski bez.
I zły gościu poszedł. Farmer wszedł na mur i zobaczył, jak zły gościu odchodzi z dwoma kórczakami.
-Kurde, ale wtopa!!! - wkurzył się farmer. Postanowił na przyszłość otwierać tym, co mówią, że oddają rzeczy.
---
Morał taki, że oszuści nie zawsze oszukują.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz